Przejdź do treści
Content Marketing

Newsletter dla małej firmy: od czego zacząć i ile osób realnie go czyta

Trzydzieści procent otwarć to dobry wynik, nie porażka. Jak zbudować listę od zera, co wysyłać przy dwustu adresach i kiedy newsletter nie ma sensu.

Dłonie na czarnej klawiaturze na ciemnym marmurowym biurku, obok papierowy kubek i telefon

Newsletter jest jedynym kanałem, w którym lista odbiorców należy do firmy, a nie do platformy. Zasięg na profilu można stracić po zmianie algorytmu, adresy e-mail zostają. To argument mocniejszy niż wszystkie statystyki otwarć razem, a jednocześnie najczęściej pomijany, bo efekt widać po roku, nie po tygodniu.

Jak zebrać pierwsze adresy

Formularz w stopce strony z podpisem „zapisz się do newslettera” zbiera prawie nic. Działa konkretna obietnica: co dostanę i jak często.

  • Powiedz, co wysyłasz. „Raz w miesiącu jedna rzecz, która zmieniła się w przepisach” działa lepiej niż zaproszenie do zapisu bez treści.
  • Poproś przy okazji, nie osobno. Po zakupie, po pobraniu cennika, po zapytaniu ofertowym. Tam jest zainteresowanie.
  • Jedno pole. Każde dodatkowe obniża liczbę zapisów. Imię możesz zebrać później.
  • Nie kupuj list. Poza tym, że jest to niezgodne z RODO, kupione adresy zgłaszają spam i psują reputację nadawcy dla całej reszty.

Co znaczą wskaźniki

Wskaźnik Przeciętnie Co z tym zrobić
Otwarcia 20–35% zależą głównie od tematu wiadomości i nadawcy
Kliknięcia 2–5% mówią więcej niż otwarcia, bo otwarcia są zaniżane przez blokowanie obrazków
Wypisy poniżej 0,5% skok oznacza, że treść odjechała od obietnicy z zapisu
Zgłoszenia spamu bliżej zera powyżej 0,1% dostarczalność zaczyna spadać dla wszystkich wysyłek

Trzydzieści procent otwarć przy dwustu adresach to sześćdziesiąt osób, które przeczytały wiadomość od firmy. Tyle samo osób nie przeczyta posta na profilu z dwoma tysiącami obserwujących.

Częstotliwość: cztery kroki do decyzji

  1. Policz, ile masz tematów na rok. Jeśli dwanaście, to newsletter jest miesięczny i nie ma o czym dyskutować.
  2. Wybierz stały termin. Pierwszy wtorek miesiąca jest lepszy niż „kiedy będzie co powiedzieć”.
  3. Napisz trzy pierwsze wydania przed startem. Zapas na trzy miesiące ratuje przed przerwą, która zwykle jest ostateczna.
  4. Zwiększ częstotliwość dopiero, gdy zapas się nie kończy. Nigdy odwrotnie.

Czym wysyłać

Do kilkuset adresów darmowe plany MailerLite i Mailchimpa wystarczają i mają wbudowane rzeczy, których nie chcesz pisać sam: obsługę wypisów, zgodę na przetwarzanie danych i raporty dostarczalności. Wysyłanie newslettera z własnej skrzynki przez ukrytą kopię kończy się wpisaniem domeny na listy spamowe i utratą poczty firmowej, więc nie jest to oszczędność.

Kiedy odpuścić

Newsletter nie ma sensu, gdy nie masz nic do powiedzenia poza promocjami, a klienci kupują u ciebie raz na pięć lat. Wtedy lepszą inwestycją jest strona z odpowiedziami na pytania, które padają przy każdej transakcji. Ma sens, gdy klient wraca, gdy w twojej branży coś się zmienia i gdy potrafisz wyjaśnić, dlaczego to jego dotyczy.

Paweł Nowicki

Content marketer i strateg social media. Pisze teksty, które ludzie faktycznie chcą czytać, i buduje społeczności wokół marek, od jednoosobowych firm po sklepy e-commerce. Wierzy, że dobra treść obroni się nawet bez budżetu na reklamę, choć przyznaje, że z budżetem idzie to szybciej. Zanim zajął się marketingiem, kilka lat pracował jako redaktor w lokalnej gazecie.

Może Cię zainteresować

Ekran laptopa z otwartą aplikacją do komunikacji zespołowej
Content Marketing

Czy newsletter jest płatny: gdzie kończą się darmowe plany

Newsletter da się prowadzić za zero złotych, tylko nie w każdym narzędziu i nie w nieskończoność. Pokazuję progi, na których kończy się darmowy plan.

Redagowanie newslettera w skrzynce mailowej na laptopie
Content Marketing

Newsletter, który ludzie czytają: o czym pisać co tydzień

Zbudowanie listy adresów to dopiero początek. Newsletter żyje wtedy, gdy ludzie go otwierają, a to zależy od tego, co i jak w nim piszesz.

Content marketing: jak tworzyć treści, które sprzedają
Content Marketing

Content marketing: jak tworzyć treści, które sprzedają

Content marketing w praktyce: jak z pytań klientów tworzyć treści, które przyciągają i sprzedają. Formaty, dystrybucja i mierzenie efektów bez lania wody.